wtorek, 20 marca 2012

wiosna.

Dziś wpadła mi w ręce ciekawa informacja.
Nadleśnictwo Strzałowo uruchomiło stronę na której przez całą dobę można podglądać obraz z karmiska. Dzięki temu możemy podziwiać np. żerujące w lesie dziki. [kliknij tutaj]


niedziela, 18 marca 2012

anielskie mleczko.

Upiekłam ciasto. Wyszło pięknie! Uwielbiam takie piankowe słodkości. Mmmm.

                                                                         [przepis]

sobota, 17 marca 2012

kakao i ciasteczka.

Mmmm. To jest to. Już nie pamiętam kiedy je piłam. W moim nowym kubku w kropeczki smakuje jeszcze lepiej. Zakochałam się w nim.



 A do tego ciasteczka zrobione przez mamę.




A teraz kontynuuję porządki.

piątek, 16 marca 2012

ambitny plan.

Tak, żarty sobie robi, szanowna pani B. znowu nie raczyła się zjawić, ani nas o tym poinformować. Zajęcia się nie odbyły.  Na marne ściągałam się z łóżka o 5.20! A mogłam sobie dziś zrobić wolne..

Wyczekiwanie na wf zmotywowało mnie do zapoczątkowania pisania tegoż właśnie bloga.

Na wfie, pierwszy raz ćwiczyliśmy z owalnymi piłkami. Fajna zabawa. Wyglądają one tak:


                                  


Postanowiłam, że dziś nie przebimbam całego dnia (jak wczoraj). Tak więc przygotowuję notatki do nauki na poniedziałkowe kolokwium. 

Mimo wypicia kolejnej kawy troszkę mi się nie chce, jednak dzielnie idę do przodu.

 Zrobiłam pastę rybną. Co prawda bardziej przypomina sałatkę, ze względu na nakazane w przepisie krojenie w kosteczkę, ale jest całkiem smakowita.[przepis]

czwartek, 15 marca 2012

dzień lenia.

Kolokwium. Co za głupi błąd. Za często mi się to zdarza.


Kupiłam prześliczny kubeczek. Poprawiło mi to nastrój!
Zauważyłam, że ostatnio polubiłam kropeczki.



Cały dzień przeleżałam. Oj, straszny leń mnie dopadł. Ale jakimś cudem wieczorem udało mi się zwlec z łóżka i poszłam na basen. Dobrze mi to zrobiło. Chyba zawsze robi. :):)

środa, 14 marca 2012

kalosze.

 Wstałam po 5, pojechałam na uczelnie (dojazd zajmuje mi ponad 1,5 h) po czym okazało się, że pani B. nie ma! Czyli niepotrzebnie to wszystko. Uee. Dobrze że zrobili nam chociaż godzinę zastępstwa, tak żeby nie było.. i wróciłam.

Tak dla poprawy nastroju, poszłam pochodzić po sklepach i kupiłam kalosze. Spontaniczne zakupy są najfajniejsze. :)

wtorek, 13 marca 2012

chleb.

Dziś są godziny rektorskie, więc mam wolne! W przerwie między nauką upiekłam.. chleb. Na ciepło jest taki pyszny, mm.[przepis]

poniedziałek, 12 marca 2012

paczka.

Dzisiaj przyszła paczka z zamówionymi na allegro kosmetykami. Między innymi słodko pachnący peeling.


truskawka z wanilią
Ah! Jak dobrze dojechać i wrócić z uczelni autem. A nie jak zawsze autobusem.

niedziela, 11 marca 2012

popołudnie.

Miałam dzisiaj miłe popołudnie. Byłam na meczu u mojego M. (like it!) Później poszliśmy na basen. Mmm, jak dobrze jest popływać. A jeszcze jak słońce świeci tak pięknie jak dziś, to już całkiem piękna sprawa.  Na koniec, aby uzupełnić stracone kalorie, zamówiliśmy wielką pizzę. Ah, się objedliśmy, a czego na niej nie było. :):) Obejrzeliśmy także film. Bardzo dobry! Tyle emocji..



sobota, 10 marca 2012

dzień mężczyzn.

Taaak. Z tego też powodu upiekłam mojemu mężczyźnie babeczki. Szybko, łatwo i smacznie.



Dziś dodatkowo mamy swoje małe wielkie święto ( jak co miesiąc).

czwartek, 8 marca 2012

prezent.

Dostałam także cudną bransoletkę.



A z mamą zrobiłyśmy sobie jeszcze jeden słodziachny prezent. Ah! Ile dziś kalorii.. :)



dzień kobiet.

Święto dało się odczuć już od rana. Od chłopaków z naszej grupy dostałam różę.
A gdy tylko wróciłam do domu od mojego M. dostałam duuuuży bukiet pięknych różowych tulipanów.




Później objadaliśmy się lodami z różniastymi dodatkami. Pycha!