Tak, żarty sobie robi, szanowna pani B. znowu nie raczyła się zjawić, ani nas o tym poinformować. Zajęcia się nie odbyły. Na marne ściągałam się z łóżka o 5.20! A mogłam sobie dziś zrobić wolne..
Wyczekiwanie na wf zmotywowało mnie do zapoczątkowania pisania tegoż właśnie bloga.
Na wfie, pierwszy raz ćwiczyliśmy z owalnymi piłkami. Fajna zabawa. Wyglądają one tak:
Postanowiłam, że dziś nie przebimbam całego dnia (jak wczoraj). Tak więc przygotowuję notatki do nauki na poniedziałkowe kolokwium.
Mimo wypicia kolejnej kawy troszkę mi się nie chce, jednak dzielnie idę do przodu.
Zrobiłam pastę rybną. Co prawda bardziej przypomina sałatkę, ze względu na nakazane w przepisie krojenie w kosteczkę, ale jest całkiem smakowita.[przepis]

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz