Wstałam po 5, pojechałam na uczelnie (dojazd zajmuje mi ponad 1,5 h) po czym okazało się, że pani B. nie ma! Czyli niepotrzebnie to wszystko. Uee. Dobrze że zrobili nam chociaż godzinę zastępstwa, tak żeby nie było.. i wróciłam.
Tak dla poprawy nastroju, poszłam pochodzić po sklepach i kupiłam kalosze. Spontaniczne zakupy są najfajniejsze. :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz